Pamiętamy...


OTTO i AKKARIN

Aby jakoś zmniejszyć ból po stracie Daihana 10 sierpnia 2011 przyjechały z nami z Włoch dwa szczeniaczki - Otto i Akkarin, pochodzące z tej samej hodowli, co Daihan.

Miały jedynie 3 miesiące, kiedy do nas przyjechały. Nasze kochane maleństwa zachwycały urodą, charakterem. Codziennie jeździły z nami do przedszkola odbierać Julka, a tam z niecierpliwością czekała na nich grupa dwudziestu pięciu pięciolatków gotowych do wygłaskania i bycia wylizanymi. Wiedziały, jak mają na imię. Kiedy szczeniaki szły z nami przez miasto ciągle ktoś zatrzymywał się i głaskał maluchy, były wspaniałe, pełne zaufania do ludzi, nawet zakonnice śmiały się, kiedy Akkarin łapał je za sutanny:)

Oddały nam siebie, swoją miłość, swoje zaufanie.

Niestety, w nocy z piątku na sobotę znaleźliśmy Otta nieżyjącego, umarł we śnie, mimo, że godzinę wcześniej jeszcze biegał i bawił się. W środku nocy pojechaliśmy na sekcję. W sobotę rano pojechaliśmy do weterynarza z Akkarinem. Niestety tam zmarł, mimo wszelkich wysiłków ze strony Pana Pawła, by go uratować. Wycinki organów wewnętrznych i krew zostały wysłane do Laboklinu na badanie, a Policja powiadomiona o wszystkim. Badania nie wskazały stuprocentowej przyczyny śmierci, istnieje domniemanie zatrucia. Minęło już dużo czasu od kiedy od nas odeszły, a ja ciągle nie potrafię pogodzić się z ich stratą. Serce boli i boli. Trudno, okropnie trudno o tym pisać. Wciąż w głowie kołocze się myśl, czy mogłam temu zapobiec? Czy mogłam to przewidzieć? Czy mogłam je uratować? Wyrzuty sumienia zostaną ze mną na zawsze.

Akkarin był moim psem, od kiedy go zobaczyłam w hodowli. Na podwórku było 19 szczeniaków a my spojrzeliśmy na siebie i wiedzieliśmy od razu, że będziemy razem. Nie musiałam nic do niego mówić, zawsze rozumiał mnie bez słów. Byliśmy sobie przeznaczeni.

Otto miał być przewodnikiem dla brata, jego opiekunem i towarzyszem. Pierwszy przeszedł za Tęczowy Most, by tam poczekać na Akkarina.

Mamy nadzieję, że jesteście tam razem z Daihanem, który będzie się Wami opiekował. Jesteście jeszcze malutkie i potrzebujecie opieki.

 

 

Zobacz galerię